Nocne plątaniny myśli

Podziel się z innymi!

    Nie rzadko kończę pracę długo po północy. Wyłączam komputer, gaszę lampkę i najczęściej idę spać. Niekiedy jednak zanim się wsunę pod kołdrę zdarza mi się podejść do okna balkonowego i zadumać na chwilę. Mieszkam przy ulicy, która w dzień tętni życiem. Człowiek zamyka szczelnie okno chcąc się odizolować od wszechobecnego zgiełku. Za to nocą jest inaczej. Cisza sporadycznie tylko zakłócana przez przejeżdżające auto, puste chodniki i światło latarni ulicznych rozpraszających mrok. Początkowo nie lubiłem tych przydrożnych lamp, a zwłaszcza jednej zlokalizowanej dokładnie na przeciwko mego okna, nieomal gwałtem wdzierającej się w otulającą mnie ciemność mojego pokoju. Z czasem nawet ją polubiłem. Jest elementem otoczenia składającego się na klimat tego miejsca. Zimą stanowi namiastkę ciepła pośród zimnej bieli a latem wabi ćmy i inne insekty, które krążą wokół światła zauroczone jego blaskiem.

    Po drugiej stronie ulicy jest cmentarz. Ludzie wzdrygają się widząc groby – szczególnie po zmroku. Pytają mnie często czy nie przeszkadza mi ten ponury widok? Zdziwilibyście się ile świeczek płonie każdej nocy na cmentarzu. W dzień ich nie widać, za to nocą małe płomyczki delikatnie tańczą poruszone wiatrem. Ich migotanie i szelest liści wypełnia ciemność dziwnym, magicznym życiem czyniąc z miejsca pochówku przyjazną krainę.

    Sierpień sprawił, że bliżej jestem ponurych myśli. W przeciwieństwie do czerwcowo – lipcowych nawałnic nawiedzających świat z mocą z jaką piękna, nieznajoma rozpala w mężczyźnie pożądanie, w przeciwieństwie do błyskawic rozdzierających niebo, wypełniających powietrze zapachem elektryczności, rozkosznych dreszczy wywołanych strachem na myśl o zetknięciu się z niebezpieczeństwem, w przeciwieństwie do całej gwałtowności tętniącej namiętnością życia pierwszej połowy lata, sierpień okazał się być nostalgiczny, zasiedziały, tragiczny, a przede wszystkim tęskny. Wczorajsza burza na nowo przypomniała mi o życiu, ale kiedy się rano obudziłem miałem dojmujące uczucie straty.

    Podziel się z innymi!

      Dodaj komentarz

      Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *