W prosty sposób o trudnych sprawach.

Podziel się z innymi!

    Czy o trudnych sprawach można pisać w prosty sposób? Jasne, że tak. Stephena Hawking udowadnia to każdą swoją książką. Dla osób takich jak ja, ciekawych świata a jednocześnie dysponujących zaledwie podstawową wiedzą z zakreu fizyki i astronomii, lektura [„Jeszcze krótszej historii czasu”](http://www.empik.com/jeszcze-krotsza-historia-czasu-ksiazka,2612671,p) to prawdziwa przyjemność. Książka ta – podobnie jak jej pierwowzór – w cudownie przejrzysty i interesujący sposób traktuje o naprawdę trudnych zagadnieniach.

    Amerykańscy naukowcy pojęli już dawno, że ilość trudnych słów użytych w treści nie gwarantuje merytorycznie wysokiej wartości wykładu, za to z pewnością utrudnia przyswajanie przedstawianego materiału. [„Jeszcze krótsza historia czasu”](http://www.empik.com/jeszcze-krotsza-historia-czasu-ksiazka,2612671,p) to pozycja popularno naukowa, ale już „Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka.” Roberta Cialdini czy książki Eliota Aronsona o psychologii społecznej spokojnie można włączyć w poczet literatury naukowej, a czyta się dobrze i przyjemnie.

    W tym tygodniu sięgnąłem też po książkę pt. [„Erystyka czyli o Sztuce Prowadzenia Sporów”](http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/7400/erystyka-czyli-o-sztuce-prowadzenia-sporow.html). Agnieszka Budzyńska-Daca i Jacek Kwosek w pierszym rozdziale zapowiadają, iż książka ta jest niejako odpowiedzią na liczne głosy osób, które narzekają na trudność wykładu Schopenhauera. Komentują dzieło niemieckiego filozofa i wyjaśniają istotę poszczególnych technik erystycznych – również tych nie omawianych przez Schopenhauera – posiłkując się przy tym licznymi zaczerpniętymi z życia, literatury i polityki przykładami. Szczerze polecam niniejszą pozycję. Przeczytałem ją z prawdziwym zainteresowaniem jednak w świetle wyżej poruszonego problemu – łatwości odbioru tekstów naukowych – nie mogę jej zaliczyć do najprostszych. Lektura wymaga dużego skupienia. Po 50 stronicowej sesji z Erystyką, dla rozluźnienia chętnie zagłębiłem się w teorii względności Alberta Einsteina w ujęciu S. Hawkinga.

    Podziel się z innymi!

      Dodaj komentarz

      Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *