VAT o 1% – kolejny pretekst do podniesienia cen

Podziel się z innymi!

    Poszedłem dzisiaj do fryzjera. Przeciętny człowiek stara się zadbać o swoją głowę jeszcze przed świętami, a już na pewno przed Sylwestrem. Ja nie lubię kolejek i wolę to zrobić na spokojnie już w nowym roku, ale dzisiaj trudno mi było opanować wzburzenie. „To tylko 2 zł więcej” – usłyszałem.

    No dobrze. Kwotowo to nie wiele, ale zważywszy, że poprzednio za obcięcie „głowy” płaciłem 17 zł to 2 zł więcej stanowi blisko 12%-tową podwyżkę. W grudniu znajomy kupił samochód za 50 tys. zł – gdyby tak samo wzrosły ceny samochodów to dzisiaj musiałby dać za niego 56 tys. zł (no precyzyjnie rzecz biorąc to 50 tys – 22% VAT + 12% podwyżki + 23% VAT to daje ok 56460 zł)

    I teraz wziąwszy pod uwagę, że każdy sklepikarz, taksówkarz, szewc, każda stacja benzynowa, hipermarket czy Kowalski sprzedający buraki na straganie zrobił z dniem 1 stycznia to samo, to się okazuje, że zarabiam najwyżej 88% tego co w zeszłym roku.

    Wzrost VAT-u o 1% spowodował kilku a nawet kilkunasto procentowy wzrost cen, a im tańszy produkt tym wzrost większy bo dajmy na to bułka za 2 zł po 12% podwyżce będzie już kosztować 2,24, ale kto da cenę 2,24? Minimum 2,30 a to już jest 15% więcej.

    – Jeśli jesteś pracownikiem – to choć Twój pracodawca podniósł ceny na wszystkie produkty – Ty nie licz na wyższą pensję.
    – Jeśli jesteś płatnikiem VAT i kupujesz produkt, od którego możesz odliczyć sobie podatek VAT to w 90% przypadków i tak cena netto będzie wyższa od tej z zeszłego roku.
    – Jeśli nie możesz odliczyć VAT-u to jesteś krową, którą wszyscy doją.

    Większość z nas jest dojną krową. Mając działalność gospodarczą jesteś trochę mniej mleczną krasulą bo sam możesz podnieść ceny na swoje usługi i parę rachunków wrzucić w koszty, ale i tak dopłacasz do tego biznesu. Natomiast zarobią na tym Ci, którym i tak dotąd niczego nie brakowało.

    Czy zarobi na tym Państwo? Cuż 23% to więcej od 22%, a 23% od droższych produktów i usług to dużo więcej niż 22% od tańszych produktów i usług. Z drugiej jednak strony budżet gromadzi się po to aby go wydać więc może się okazać, że te wysokie 23% ma mniejszą siłę nabywczą niż tamto słabe 22%.

    Podziel się z innymi!

      Skomentuj

      Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *