RSS
 

Archive for the ‘System’ Category

Instalacja (downgrade) php 5.2.x w Ubuntu 10.04 Lucid

13 maj

W końcu zdecydowałem się zaktualizować Ubuntu do nowszej wersji 10.04. Ku mojemu zaskoczeniu upgradowi uległ też PHP do wersji 5.3. Nie jest to przeze mnie koniecznie porządane w tym momęcie gdyż mam masę projektów, które nie zadziałają (jeszcze) z PHP w najnowszej wersji. Dlatego koniecznym stał sie downgrade do wersji 5.2. Na necie można znaleść wiele wskazówek jak tego dokonać.

Ja początkowo skorzystałem z artykułu pt. Install (downgrade) php 5.2.x in Ubuntu 10.04 Lucid. Niestety PHP po restarcie Apacha się nie odpalił. Ponieważ czasu miałem mało, nie zagłębiałem się w przyczynę niepowodzenia. Poszukałem i na jednym z forów o Ubuntu znalazłem gotowy skrypt bash-a.

#!/bin/bash
# by Ruben Barkow (rubo77) http://www.entikey.z11.de/
 
# Originally Posted by Bachstelze http://ubuntuforums.org/showthread.php?p=9080474#post9080474
# OK, here's how to do the Apt magic to get PHP packages from the karmic repositories:
 
echo "Am I root?  "
if [ "$(whoami &2>/dev/null)" != "root" ] && [ "$(id -un &2>/dev/null)" != "root" ] ; then
  echo "  NO!
 
Error: You must be root to run this script.
Enter
sudo su
"
  exit 1
fi
echo "  OK";
 
 
# finish all apt-problems:
apt-get -f install
 
# remove all your existing PHP packages. You can list them with dpkg -l| grep php
PHPLIST=$(for i in $(dpkg -l | grep php|awk '{ print $2 }' ); do echo $i; done)
echo these pachets will be removed: $PHPLIST 
# you need not to purge, if you have upgraded from karmic:
aptitude remove $PHPLIST
# on a fresh install, you need purge:
# aptitude remove --purge $PHPLIST
 
 
#Create a file each in /etc/apt/preferences.d like this (call it for example /etc/apt/preferences.d/php5_2);
#
#Package: php5
#Pin: release a=karmic
#Pin-Priority: 991
#
#The big problem is that wildcards don't work, so you will need one such stanza for each PHP package you want to pull from karmic:
 
echo ''>/etc/apt/preferences.d/php5_2
for i in $PHPLIST ; do echo "Package: $i
Pin: release a=karmic
Pin-Priority: 991
">>/etc/apt/preferences.d/php5_2; done
 
# duplicate your existing sources.list replacing lucid with karmic and save it in sources.list.d:
#sed s/lucid/karmic/g /etc/apt/sources.list | sudo tee /etc/apt/sources.list.d/karmic.list
 
# better exactly only the needed sources, cause otherwise you can get a cachsize problem:
echo "# needed sources vor php5.2:
deb http://de.archive.ubuntu.com/ubuntu/ karmic main restricted
deb-src http://de.archive.ubuntu.com/ubuntu/ karmic main restricted
 
deb http://de.archive.ubuntu.com/ubuntu/ karmic-updates main restricted
deb-src http://de.archive.ubuntu.com/ubuntu/ karmic-updates main restricted
 
deb http://de.archive.ubuntu.com/ubuntu/ karmic universe
deb-src http://de.archive.ubuntu.com/ubuntu/ karmic universe
deb http://de.archive.ubuntu.com/ubuntu/ karmic-updates universe
deb-src http://de.archive.ubuntu.com/ubuntu/ karmic-updates universe
 
deb http://de.archive.ubuntu.com/ubuntu/ karmic multiverse
deb-src http://de.archive.ubuntu.com/ubuntu/ karmic multiverse
deb http://de.archive.ubuntu.com/ubuntu/ karmic-updates multiverse
deb-src http://de.archive.ubuntu.com/ubuntu/ karmic-updates multiverse
 
deb http://security.ubuntu.com/ubuntu karmic-security main restricted
deb-src http://security.ubuntu.com/ubuntu karmic-security main restricted
deb http://security.ubuntu.com/ubuntu karmic-security universe
deb-src http://security.ubuntu.com/ubuntu karmic-security universe
deb http://security.ubuntu.com/ubuntu karmic-security multiverse
deb-src http://security.ubuntu.com/ubuntu karmic-security multiverse
" >> /etc/apt/sources.list.d/karmic.list
 
aptitude update
 
apache2ctl restart
 
echo install new from karmic:
aptitude -t karmic install $PHPLIST
 
# at the end retry the modul libapache2-mod-php5 in case it didn't work the first time:
aptitude -t karmic install libapache2-mod-php5
 
apache2ctl restart

Powyższy kod wystarczy zapisać w pliku o dowolnej nazwie np. phpdowngrade.sh, nadac mu prawa wykonalności

chmod +x ./phpdowngrade.sh

… i odpalić.

UWAGA! Aktualizacja PHP przez Synaptica przywróci nam z powrotem wersję 5.3. Doinstalowywanie wszelkich dodatków powinniśmy wykonywać z uwzględnieniem wydania. Najprościej to zrobić uzywając konsolowego programu aptitude.

sudo aptitude -t karmic install php5-mysql
sudo aptitude -t karmic install phpmyadmin
 
3 Comments

Posted in GNOME

 

Motorola Milestone

08 maj

Nareszcie moja. Czekalem dlugo, ale bylo warto. Moje pierwsze wrazenie kiedy dostalem go w swoje rece, to zaklopotanie. Wczesniej nie mialem aparatu z pelna klawiatura „qwerty” nie mowiac juz o ekranie dotykowym. Trzeba siege bylo nauczyc obslugiwac te piekielna maszyne.

Mysle ze wybor telefonu z fizyczna klawiatura byl dobrym pomyslem. Probowalem pisac na wirtualnej, ale bylo to mniej wygodne i do tego ograniczalo wielkosc ekranu. Moim skromnym zdaniem cztery podstawowe przyciski tj. „powrot”, „ustawienia”, „home” i „szukaj” tez mogly by byc fizyczne – tak jak w G1.

Ekran dotykowy to rewelacja tylko te slady paluchow widoczne zwlaszcza pod swiatlo… Chcac byc obiektywnym musze jednak stwierdzic, ze dla osoby czesto odbierajacej telefon, a do tego jeszcze robiacej to w malo sprzyjajacych warunkach („w biegu”, w samochodzie, jedna reka) aparat z ekranem dotykowym nie jest najlepszym rozwiazaniem. Obsluga takiego telefonu wymaga patrzenia na ekran i dosc precyzyjnych ruchow do tego rozmiar fona nie ulatwia sprawy. Inna kwestia jest pojemnosc baterii, ktora wymaga codziennego ladowania. Z drugiej strony mozliwosci jakie daje android warte sa rozwazenia opcji posiadania dwoch telefonow.

Mam to cacko zaledwie tydzien. Do czego zdazylem w Tym czasie uzyc telefonu? – zdobilem pare fajnych fotek i kilka filmikow na komunii chrzesniaka mojej zony – na wyjazd do Norymbergi nie zdazylem sciagnanc map do nawigacji bo kupilem telefon dzien przed wyjazdem, ale w jezdzie po Poznaniu aplikacja motoroli swietnie sie sprawdzila – zsynchronizowalem swoje kontakty z kontem na gmailu oraz facebooku – odebralem poczte z 3 skrzynek mailowych, oraz wyslalem email do kilku znajomych – dodalem kilka wpisow do kalendarza google – wgralem kilkanascie mp3-jek oraz innych plikow korzystajac z aplikacji motoroli, a takze poprzez ftp lub przegladarke internetowa (zarowno pod Windowsem, jak i Linuksem) – wymienilem sie kontaktami uzywajac programu do generowania foto kodu – zainstalowalem kilka przeroznych aplikacji i gier – zmienilem ustawienia swojego kontakt na playmobile – dodaje wpis do bloga postawionego na wordpresie

Nie liczac dwoch gluchaczy, ktore wyslalem dla proby nie wykonalem jak dotad zadnego telefonu.

Telefon w urzadzeniu z zainstalowanym androidem to jedynie jedna z wielu funkcji i jak dla mnie – przynajmniej narazie – nie najwazniejsza.

 
No Comments

Posted in System

 

Krusader w Ubuntu – jak podpiąć terminal?

29 mar

Krusader jest dydykowany KDE jednak jeśli ktoś lubi dwa panele to równie dobrze można go uruchomić pod GNOME. Konfiguracja nie różni się właściwie od tej pod KDE poza kilkoma drobiazgami. W GNOME domyślnym edytorem jest „gedit” a konsolą „gnome-terminal” w związku z czym w zakładce Ustawienia -> Konfiguracja Krusadera -> Ogólne na karcie Podstawowe operacje w polu Edytor zamiast

internal editor
warto wpisać

gnome
natomiast w polu Terminal zamiast
konsole --workdir %d
powinniśmy wpisać
gnome-terminal --working-directory=%d
.

Tyle że po zapisaniu i wybraniu F2 terminal się uruchomi, ale bynajmniej nie w bieżącej lokalizacji. W Krusaderze jest błąd, który po zapisaniu zmienia %d na %25d czyli dostajemy gnome-terminal –working-directory=%25d. Można ten problem obejść edytując ręcznie plik konfiguracyjny ~/.kde/share/config/krusaderrc. W sekcji [General] wpisujemy

Terminal=gnome-terminal --working-directory %d
Proszę zwrócić uwagę na brak znaku równości „=”.

 
No Comments

Posted in GNOME

 

Dropbox KDE

11 mar

Instalacja Dropboxa w Ubuntu to banał. Wystarczy wyedytować listę repozytoriów:

sudo gedit /etc/apt/sources.list

wkleić adresy repozytoriów Dropboxa

deb http://linux.dropbox.com/ubuntu karmic main
deb-src http://linux.dropbox.com/ubuntu karmic main

i zainstalować pakiet nautilus-dropbox

sudo apt-get install  nautilus-dropbox

Pakiet po zainstalowaniu pojawia się w menu->internet. Wystarczy uruchomić i postępować zgodnie z instrukcjami uruchomionego wizarda. Po przelogowaniu mamy działającego i synchronizującego pliki Dropboxa.

W KDE nie mamy jednak nautiliusa a Dropbox nie oferuje pakietów dla Dolphina o Krusaderze nie wspominając. Co zatem? Alternatywne metody instalcji opisane są w zakładce TipAndTricks na stronie Dropboxa.

Mając zainstalowane Kubuntu operacja nie jest tak trudna jakby się można tego spodziewać po oficjalnym „poradniku”.

Przede wszystkich wchodzimy do katalogu domowego.

cd ~/

Następnie przy pomocy wget-a ściągamy klienta 32 lub 64 bitowego.

wget -O dropbox.tar.gz http://www.dropbox.com/download?plat=lnx.x86

Ściągnięte archiwum rozpakowujemy

tar -zxof dropbox.tar.gz

W katalogu domowym powinien nam się pojawić katalog .dropbox-dist. W tym momencie archiwum można już usunąć. Aby uruchomić Dropboxa wystarczy wywołać

~/.dropbox-dist/dropboxd &

znak „&” na końcu komendy spowoduje uruchomienie w tle

Lepiej jednak utworzyć link w autostarcie KDE dzięki czemu Dropbox wystartuje każdorazowo wraz z X-ami.

ln -sf ~/.dropbox-dist/dropboxd ~/.kde/Autostart/

Wzrokowcom polecam filmowy tutorial.

W Nautiliusie po wrzuceniu pliku do Dropboxa z menu kontekstowego można wybrać internetowy adres do udostępnionego w ten sposób zasobu i podesłać go znajomemu mailem lub też wkleić w okno komunikatora. Po wejściu na podany adres w oknie przeglądarki znajomy będzie mógł zobaczyć opublikowane przez nas zdjęcia lub też ściągnąć plik. W Dolphinie taką funkcjonalność możemy uzyskać dzięki niewielkiemu programowi dropbox-servicemenu-kde.

Po ściągnięciu ze strony paczkę należy rozpakować, wejść do katalogu z narzędziem i zainstalować wywołując komędę.

chmod 755 install.sh
./install.sh

Skrypt ściągnie niewielki programik napisany w Pythonie, który wzbogaci menu kontekstowe Dolphina o dodatkowe opcje.

Właściwie jedyne czego brakuje to ikonek wskazujących stan synchronizacji poszczególnych plików i katalogów. Poza tym funkcjonalność Dropboxa w KDE nie odbiega od tej w Ubuntu.

 
No Comments

Posted in KDE

 

Jak wyłączyć/zrestartować Kubuntu 9.10

10 mar

Od jakiegoś czasu klikanie przycisków wyłącz, zrestartuj, wyloguj itp. w KDE mija się z celem. Pojawia się okienko z odliczaniem po czym kiedy czas mija znika i puplit rozświetla się jakbym całą operacje anulował. Wcześniejsze potwierdzenie niczego nie zmienia. Jedyną działającą opcją jest „Przełącz użytkownika”. Po jej wybraniu zostaje wylogowany, pojawia się ekran logowania i na tym etapie mogę już wyłączyć system. Oczywiście zostanę jeszcze poinformowany o istnieniu sesji innego użytkownika (tej z której się właśnie ratowałem ucieczką ;) ). Taki sposób wyłączania komputera bynajmniej nie jest najwygodniejszy i lepiej otworzyć konsolę i użyć komendy.

sudo shutdown -h -P now

Tym razem google nie przyszło mi z pomocą.

 
No Comments

Posted in KDE

 

Aktualizacja Kubuntu do wersji 9.10 Karamic Koala

03 lis

Zwykle podejmuję ryzyko aktualizacji systemu do nowszej wersji choć zawsze wtedy drżę czy wszystko pójdzie dobrze i czy znów nie spędzę paru godzin do doprowadzenia systemu do pełnej używalności.

Ostatnio tj. po aktualizacji do wersji 9.10 Jaunty Jackalope obyło się bez przygód. Byłem w niebo wzięty. Liczyłem, że i tym razem będzie podobnie. Niestety nie. Zaczęło się od tego, że nie mogłem nawiązać połączenia z netem. Nie bardzo rozumiem dlaczego system po aktualizacji gubi wszystkie dotychczasowe ustawienia, ale widać taki jest koszt aktualizacji KNetworkManagera. Niby pojawiło się w tym programie więcej opcji, niby zwiększyła się jego funkcjonalność, ale naprawdę nie wiem od czego zależy jego działanie. Nie dość że raz pokazuje wykryte sieci a innym razem nie to jeszcze już się skonfiguruje połączenie człowiek nie zawsze wie czy już się połączył czy jeszcze nie. Nie wspomnę, że KNetworkManager nie wykrywa rodzaju zabezpieczeń i nie potrafi połączyć się z siecią bezprzewodową z ukrytym SSID. Nie udało mi się skonfigurować połączenia przy zabezpieczeniu WPA2 Personal. Byłem już bliski sięgnięcia po wypróbowanego WICD tyle, że bez netu nie mogłem go zainstalować ;) W końcu udało mi się skonfigurować połączenie na WPA.

Przy wcześniejszych aktualizacjach zdarzało mi się, że musiałem na nowo konfigurować Apache-a lub też PHP. Widać, poradzono sobie z tym jednak ku mojemu zaskoczeniu problem pojawił się w miejscu, w którym absolutnie bym się go nie spodziewał. Po uruchomieniu Eclipse-a nagle przestało mi działać wyszukiwanie. Dokładniej rzecz biorąc to przyciski okien dialogowych przestały reagować na kliknięcie całkowicie je ignorując. Zrestartowałem Eclipse-a i nic. Zaciągnąłem sun-owskie środowisko uruchomieniowe sun-java6-jre i też to nic nie dało. W końcu (może powinienem od tego zacząć) sięgnąłem do googla i na forum Ubuntu znalazłem rozwiązanie. Dlatego właśnie używam tej dystrybucji. Wszelkie problemy szybko znajdują rozwiązanie.

Wracając jednak do Eclipse-a. Do czasu poprawienia błędu napisałem sobie skrypcik eclipse.sh ułatwiający uruchamianie eclipsa

export GDK_NATIVE_WINDOWS=1
/opt/eclipse/eclipse

Puki co więcej niespodzianek nie stwierdziłem i ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolony z aktualizacji.

Nie wiem czy to tylko subiektywne wrażenie bo nie dokonywałem pomiarów, ale wydaje mi się, że system startuje szybciej. Po uruchomieniu pierwsze co się rzuca w oczy to poprawiony wygląd i usprawnienia w KDE 4.3.

Z dużym zadowoleniem przyjąłem ikonkę powiadomień, która na stałe zagościła na tatce systemowej. Teraz już nie ma problemu z przejrzeniem komunikatów o zdarzeniach mających miejsce w naszym systemie. Można je obejrzeć kiedy już znikną i samodzielnie zadecydować o ich usunięciu. Tego mi brakowało czemu dałem wyraz w jednym z wcześniejszych wpisów.

Cieszy też aktualizacja firefoxa do wersji 3.5, która nota bene powinna nastąpić już parę tygodni temu.

Czytałem, że zmiany nastąpiły co do wyboru domyślnego komunikatora. Ja mam to osobiście gdzieś gdyż używam tlen-a. O ile na Ubuntu nie miałem z nim nigdy większych problemów (nie licząc niedoskonałości wersji beta) o tyle na Kubuntu miałem wręcz permanentny kłopot, kiedy przychodziło do aktualizacji. Zwyczajnie po wpisaniu hasła nic się nie działo i trzeba było ręcznie ściągać nową wersję komunikatora – wiem, że to nie wina programistów Cannonical. Teraz ku mojemu zaskoczeniu aktualizacja po prostu się wykonała :D .

Zauważyłem parę zmian w menadżerze pakietów KPackageKit – zwłaszcza przy aktualizacji. Doceniam przede wszystkim możliwość sortowania wyników alfabetycznie. Do instalowania nowego oprogramowania jakoś mi ten program jednak nie pasuje i dalej sięgam do konsolowego aptitude.

To paradoks ale im dłużej używam Linuksa tym częściej sięgam do konsoli.

 
 

Jednak VirtualBox

02 lis

Po moich próbach z qemu i KVM postanowiłem wypróbować VirtualBox. Obsługa qemu z konsoli okazała się na dłuższą metę niewygodna z kolei KVM działało zbyt niestabilnie.

Sama instalacja VirtualBoxa pod Kubuntu nie sprawiła trudności.

sudo aptitude install virtualbox

Jednak zaraz po stworzeniu wirtualnego dysku i podjęciu próby instalacji na nim Windowsa otrzymałem komunikat błędu:

VirtualBox can’t operate in VMX root mode. Please disable the KVM kernel extension, recompile your kernel and reboot (VERR_VMX_IN_VMX_ROOT_MODE).

Cuż pozostało uruchomić Boot-up Managera i wyłączyć usługę „Full virtualization on i386 and amd64 hardware – kvm”. Boot-up Manager nie jest domyślnie instalowany (przynajmniej w Kubuntu), ale to nie problem.

sudo aptitude install bum

Dalej poszło już bez niespodzianek. Windows zainstalował się i od razu miał połączenie z netem, widział CDROM-a (z czym była problem w KVM). Współdzielenie katalogów też nie okazało się trudnym do osiągnięcia. Właściwie wszystko załatwił dodatek Guest Additions instalowany na systemie gościu. O ile katalog, który ma być współdzielony wyklikuje się po wybraniu opcji „Urządzenia -> Współdzielone katalogi” w menu VirtualBoxa o tyle dostęp do tego katalogu z poziomu systemu gościa w przypadku windowsa uzyskuje się wklepując w linii komend następujące polecenie

net use x: \\vboxsvr\shared

gdzie shared jest nazwą nadaną współdzielonemu katalogowi. Jeszcze tylko restart Windowsa i wszystko hula :)

Troszkę mnie to rozbawiło, że lokalizację w Linuksie wyklikuję a w Windowsie wklepuję ;)

 
No Comments

Posted in Virtual

 

Upierdliwości KDE

13 sie

Zablokowane aktualizacje w Kubuntu

Komunikat o zablokowanych aktualizacjach w KPackageKit miałem od samego początku. Strasznie mnie irytował, ale ponieważ wszystko co chciałem działało odsuwałem tę drobną niedogodność na później licząc, że w końcu problem sam się rozwiąże. Wiem to naiwne i nieprofesjonalne podejście, ale co dziwne parę razy już się sprawdziło :D .

Minęło już kilka miesięcy (od czerwca), sprawa dojrzała i w końcu wpisałem w googlach „zablokowane aktualizacje”. Rozwiązanie otrzymałem, jak na tacy otwierając już pierwszy link. Wystarczyło wpisać:

sudo aptitude update
sudo aptitude safe-upgrade

Teraz wszystko działa jak trzeba.

Znikające powiadomienia

W domu używam Kubuntu, ale na komputerze w pracy mam Ubuntu i muszę przyznać, że coraz bardziej się do niego przekonuje. Jakoś ta plasma w KDE4 mnie nie przekonuje. Mimo, że pracuję na tej wersji okien już całkiem sporo to jak muszę coś ustawić to zawsze szukam. Niby wszystko powinno być w settings ale te ustawienia wydają mi się wyjątkowo ubogie. Ostatnio działa mi na nerwy system powiadomień. Informacje pokazują się w jednym miejscu nad tray-em i są grupowane. Przeczytałem gdzieś, że powinna się cały czas pokazywać ikona powiadomień, i że można je jakoś skonfigurować wpływając m.in. na długość wyświetlania. U mnie nie dość, że taka ikona się nie pokazuje to zazwyczaj jak już jakieś info wyskoczy to nim zdążę je przeczytać znika i ni jak nie mogę go wywołać. Jak mnie to wkurza.

Kopiuj wklej

Kolejną upierdliwością, która negatywnie wpływała na komfort pracy na KDE był problem z kopiowaniem fragmentów tekstów. Jako że programuję, często zdarza mi się zaznaczać fragment tekstu, wciskać Ctrl+C, a następnie stawiając w innym miejscu kursor wklejać tekst za pomocą skrótu Crl+V. Wszystko fajnie tylko, że niekiedy zanim wcisnę to Ctrl+V zaznaczam jeszcze fragment tekstu, który ma zostać nadpisany. I tu wyskakiwał zonk bo zaznaczony tekst automatycznie kopiował się do schowka i po wywołaniu akcji wklejania dostawałem nie to co chciałem. Początkowo myślałem, że to coś nie tak z eclipsem, ale pracując na Ubuntu nic takiego się nie dzieje. Winnym okazał się aplet Klipper. Na dev.eclipse.org udało mi się szybko znaleźć odpowiedź:

You should either deactivate Klipper or uncheck ‘Prevent empty clipboard’ in Klipper’s settings.

Szerzej problem ten jest opisany w artykule Fixing Copy-Paste issues on Eclipse and KDE

 
No Comments

Posted in Eclipse, KDE

 

KVM

30 cze

Drążąc dalej temat wirtualizacji odkryłem – piszę tak wcześniej zagadnienie to mnie nie interesowało – że w Ubuntu dostępne jest środowisko wirtualizacyjne KVM (Kernel-based Virtual Machine). Oprogramowanie to oparte jest o Qemu z tym, że wkompilowane w jądro Linuksa. W połączeniu z Menadżerem Maszyn Wirtualnych (ang. Virtual Machine Manager) będącym graficznym gui ułatwiającym zarządzanie KVM oraz innymi kompatybilnymi systemami wirtualizacyjnymi, stanowi całkiem przyjemny zestaw narzędzi.

Niestety nie udało mi się z poziomu Menadżera uruchomić wirtualki utworzonej przy pomocy Qemu i musiałem tworzyć dysk na nowo i instalować system od początku. Nie zbadałem jeszcze czy tak jak w przypadku samego Qemu wirtualne dyski da się po prostu kopiować, konwertować i co tam nam jeszcze przyjdzie do głowy. Jedno co fajne to możliwość bieżącego monitorowania poziomu zajęcia pamięci RAM lub obciążenia procesora.

Testy trwają dalej i zobaczymy co z tego wyniknie. Na celowniku mam jeszcze virtual boxa.

 

Wirtualne Internet Explorery

24 cze

Wolę klepać kod w php niż bawić się w stylowanie stron lub projektowanie grafik. Dzięki temu nie potrzebuję w zasadzie Windowsa, a Linux zaspokaja wszystkie moje softwarowe potrzeby. Niestety czasami jednak muszę wklepać kilka reguł css-owych. W końcu nie mogę się z każdą pierdołą zwracać do znajomego web-developera. W takich, rzadkich przypadkach pojawia się potrzeba uruchomienia Windowsa choć by po to aby sprawdzić jak dana strona wygląda w Internet Explorerze 6. Aż dziw bierze, że niektórzy jeszcze tego używają?

Powiecie, że jest coś takiego jak IE4Linux, a ja wam odpowiem, że strony w IE4Linux nie wyglądają tak samo jak w IE zainstalowanym na Windowsie ;) Jeśli jesteście „zawodowcami” możecie podarować sobie IE4Linux podobnie zresztą, jak używający Windowsa mogą sobie podarować IETestera. To są niuanse, drobne różnice w renderowaniu czcionek, marginesów, dopełnień itp., nie mniej każdy kto toczył kiedyś bój o 2px wie o co chodzi. Tak na marginesie wspomnę, że ciekawie zapowiada się projekt Expression Web SuperPreview, ale nie miałem z nim dotychczas w praktyce do czynienia więc powstrzymam się od opinii.

Czyli zostaje Windows, a najlepiej trzy Windowsy z trzema wersjami Internet Explorera. Powiedzmy, że wersje < 6 można sobie podarować. Jak większość posiadaczy laptopów, również ja mam oryginalnego Windowsa, jednak mam na nim zainstalowaną tylko jedną wersję IE, a do tego nie lubię być zmuszany do wylogowywania się z Linuxa i uruchamiania microsoftowego systemu tylko po to aby zobaczyć jak wygląda strona www, nad którą aktualnie pracuję. Idąc z duchem czasu postanowiłem wiec wypróbować wirtualizacji. Swego czasu Microsoft udostępnił obrazy wirtualnych maszyn ze specjalnie przygotowanymi wersjami Windowsa XP dla webdeweloperów. Uruchomić je można korzystając z oprogramowania Virtual PC.

Będąc szczęśliwym posiadaczem mało używanego Windowsa zapragnąłem stworzyć swoją wirtualkę i uruchomić „okna” pod Linuxem. Poczytałem troszkę o różnych narzędziach do wirtualizacji i ostatecznie postanowiłem użyć qemu akceleracją kqemu.

Do uruchomienia przydatne okazały się dokumentacja qemu oraz tutorial QEMU – HowTo opisujący krok po kroku instalację i „aktywację” kqemu. Poszukując informacji na temat możliwości zwiększenia pojemności wirtualnego dysku trafiłem też na ciekawy artykuł qemu i WindowsXP dysko żerca edition.

Pewien problem sprawiło mi zagadnienie wymiany danych między systemem gospodarzem, a wirtualnym gościem, ale tylko dlatego, że nie mogłem się zdecydować czy wybrać sambę, ftp-a, czy może współdzielenie jakiegoś wirtualnego dysku wymiany. Najłatwiejsze okazało się postawienie serwera ftp na Linuksie i łączenie z nim za pomocą ftp.